Lata.my - podróże małe i duże

Gwatemala – Antigua Guatemala

Powrót
WPISZ I KLIKNIJ ENTER
Ostatnio dodane
Walentynki w Rzymie – loty z Krakowa za 218 PLN (118 PLN z WDC)
Wielkie Jabłko – Odkryj Nowy Jork w pięć dni
Pingwiny, safari i wieloryby – Kapsztad z Warszawy za 1863 PLN (1821 PLN z WDC)
Święta i Sylwester w Tajlandii – Chiang Mai, Krabi i Bangkok z Warszawy za 2681 PLN!
Hakuna Matata! Loty last minute z Warszawy na Zanzibar tylko 1770 PLN!
Od pustyni, aż po lodowce – Chile z Warszawy za 1909 PLN
Zobacz Pekin, Szanghaj i Tajwan w jednej podróży z Krakowa za jedyne 1648 PLN!
Tajemniczy Epir i Meteory z Krakowa – Lot, auto i spanie za 623 PLN
Ukraińska złota jesień – loty z Katowic do Lwowa za jedyne 78 PLN!

Antigua Guatemala, założona w XVI. wieku stara stolica Gwatemali, była naszym domem na trzy noce. Całe miasto, wraz ze słynnym widokiem na Volcán de Agua (3766 mnpm), jest wpisane na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Było stolicą kraju aż do końca XVIII wieku, kiedy trzęsienie ziemi zniszczyło jego dużą część i władze kolonialne nakazały opuszczenie miasta.

Miasto

Całe centrum jest podzielone na kwartały siecią biegnących na linii wschód-zachód ponumerowanymi cyframi “calles” oraz biegnących na linii północ-południe “avenidas”. Dodatkowo, oba typy ulic są podzielone ze względu na lokalizację względem Parque Central, wyznaczającego środek miasta. W ten sposób część “calles” znajdująca się na wschód od parku nazywana jest “calle oriente”, a ta na zachód “calle poniente”. Mamy też “avenida norte” i “avenida sur”, odpowiednio na północ i południe od parku.

W Antigua zatrzymaliśmy się w Casa Gitana Guest House, gdzie funkcjonuje także szkoła hiszpańskiego. Lokalizacyjnie trochę na uboczu, ale gwarantowało to ciszę, zresztą w Antigua nigdzie nie jest daleko (całe centrum zamyka się w kwadracie dziewięć na dziewięć ulic). Naszym gospodarzem był Carlos, który rozpoczął naszą znajomość od wręczenia nam mapy i zaczął czynić na niej różne pożyteczne notatki.

Idąc ulicami miasta, zwłaszcza tymi spokojniejszymi dalej od Parque Central, można mieć czasami wrażenie że chodzimy po hiszpańskim miasteczku. Widoki przypominały mi też niektóre ulice w Intramuros w Manili. Jest też dużo starych, zbudowanych przez Hiszpanów kościołów, często w ruinie, zniszczonych przez trzęsienie ziemi które nawiedziło okolicę w 1773 roku.

W ciągu półtora dnia chodzenia po Antigua zeszliśmy chyba każdą uliczkę w centrum. Jeśli lubicie szwędać się bez celu po ładnych miejscach, nie będziecie w Gwatemali zawiedzeni. Sam posiadam taką przypadłość i często udaje się nagle trafić w środek dziwnych wydarzeń, jak np. na Indian Nose. Tym razem jednego popołudnia trafiliśmy na Parque Central na pokazy gry na marimbie w wykonaniu lokalnych szkół muzycznych. Grane były melodie tradycyjne, niektóre przypominały znane meksykańskie motywy. Zebrało się trochę ludzi w każdym wieku, ogólnie super atmosfera 🙂

Marimba!

Jeśli ktoś nie ma pewności co to – z braku lepszego pomysłu na opis: marimba to takie duże cymbały (lub też ksylofon, jak kto woli) 😀 Duże, to znaczy na jednym instrumencie może swobodnie grać kilka osób. Najwięcej przy jednym instrumencie widziałem czterech muzyków, ale jak sami możecie zobaczyć, spokojnie zmieściłoby się jeszcze ze dwoje, jak nie troje 🙂

Punkty widokowe

Antigua posiada dwa punkty widokowe, jeden to słynne Cerro de la Cruz na północ od centrum, a drugi znajduje się w San Cristóbal el Alto na południowy-zachód od centrum.

Aby dostać się do Cerro de la Cruz, trzeba się przespacerować z centrum w kierunku północno-wschodnim, wyjście na wzgórze znajduje się na północnym końcu 1a Avenida Norte. Pod górę idzie się łatwo, po kamiennych schodach, a wyjście zajmuje ok 10 minut. Warto udać się tam rano przed 10-11, gdyż o tej porze zaczynają się zjeżdżać autokary z wycieczkami i robi się tłocznie. Na miejscu kilka straganów z pamiątkami, krzyż, oraz… kilka dorosłych myszy 😀

Do drugiego punktu widokowego leżącego poza granicami miasta, San Cristóbal el Alto, można się dostać dedykowanym transportem organizowanym przez znajdującą się na szczycie restaurację, za 10 GTQ (cena w obie strony). Van odjeżdżał z okolic Santa Catalina Arch (5a Avenida Norte), a przejazd w każdą stronę trwał ok. 15 minut. Po wyjechaniu na wzgórze odwiedziliśmy restaurację z tarasem widokowym. Posiada duuuuuży ogród, po którym można pochodzić i działa w systemie garden-to-table, czyli zamówione dania zawierają hodowane tam warzywa, owoce i przyprawy. Widok nie jest może tak imponujący jak z Cerro de la Cruz (jesteśmy dalej od miasta), za to widać dobrze wzgórza rozrzucone dookoła miasta.

Co warto zobaczyć w Antigua Guatemala?

Na pewno całe centrum historyczne warte jest poznania. Jednym z najsłynniejszych miejsc jest Łuk Św. Katarzyny (Santa Catalina Arch). Zbudowany w XVII. wieku, służył za przejście pomiędzy zakonem św. Katarzyny i znajdującą się po drugiej stronie ulicy szkołą, tak aby zakonnice nie musiały “opuszczać murów” klasztoru. To jedno z najczęściej fotografowane miejsce w Antigua, ilość selfie sticków przekracza ilość osób handlujących pamiątkami na ulicy, plus wszędzie krążą sprzedawcy selfie sticków, gdyby ktoś nie miał 🙂

Gdzie kupić pamiątki?

Tuż obok łuku św. Katarzyny znajduje się Nim Po’t – pamiątkowe “centrum handlowe”, w którym kupimy wszelkiego rodzaju suweniry. Posiada dwie ważne zalety – w jednym miejscu można kupić chyba wszystkie rodzaje pamiątek, jakie sprzedawane są w Gwatemali – od breloków, przez tkaniny, narzuty, wiklinę, ceramikę, po maski, koce, hamaki, t-shirty, pocztówki, etc. Druga zaleta jest jeszcze ważniejsza – wszystkie artykuły posiadają metki z cenami – każdy kto wie, jak pasjonujące są niekończące się targi z handlarzami, będzie na pewno z tego faktu zadowolony. Poza tym, nie oszukujmy się – większość sprzedawców handluje i tak produktem masowym, a prawdziwego rękodzieła najlepiej szukać u samych artystów i w sklepach-galeriach w mniejszych miejscowościach. W Nim Po’t można też płacić dolarami po bardzo przyzwoitym kursie (1 USD = 7.10 GTQ). Tutaj też możemy kupić talon na przejazd do San Cristóbal el Alto, i również sprzed wejścia do sklepu zgarnia nas van do San Cristóbal el Alto.

Z innych miejsc wartych odwiedzenia na pewno warto wspomnieć El Carmen – ruiny kościoła Iglesia el Carmen, jednego ze zniszczonych w wyniku trzęsienia ziemi w 1773 roku. Przed kościołem można również nabyć pamiątki, a leżący w tle wulkan Agua czyni to miejsce jednym z najczęściej fotografowanych widoków w Antigua.

W mieście znajduje się także kilkanaście innych kościołów, muzea, i inne budowle przypominające lata świetności miasta za panowania Hiszpanów. Warto poświęcić czas na spacer, aby zobaczyć je wszystkie. Albo chociaż te co ciekawsze, jak np. Iglesia de San Francisco El Grande, Iglesia de la Merced oraz Tanque La Unión.

Zakupy i jedzenie

Na zachód od Parque Central (na końcu 3a Calle Poniente) znajduje się targ miejski. Tutaj możemy kupić świeże warzywa i owoce, ubrania, elektronikę, akcesoria do telefonów i milion innych rzeczy. Tuż przed targiem, idąc od Parque Central znajduje się duży, świetnie zaopatrzony supermarket, w którym ceny są dużo korzystniejsze niż w małych sklepikach – te zwykle nie posiadają cen przy towarach, przez co można nieźle przepłacić. Małym szokiem była pierwsza wizyta w supermarkecie – okazało się że praktycznie za wszystko kasowali nas nad jeziorem nawet dwa razy więcej. Supermarket zajmuje całą szerokość kwartału i ma dwa wejścia, od 3a i 4a Calle Poniente.

Jeśli chodzi o jedzenie, wybór jest bardzo szeroki, tak samo jak zakres cen tego jedzenia. Można jeść “na ulicy” – obok targu znajdziemy kilka stoisk, możemy jeść tanio (i mało wyrafinowanie) w taqueriach, są też mniejsze i większe knajpki lokalne, oraz oczywiście restauracje i fast-foody. Restauracje oferują zarówno kuchnię lokalną, jak również regionalną środkowo- i południowoamerykańską (kuchnia meksykańska, peruwiańska, urugwajska, etc.). Fast-foody: McDonalds, Burger King, Taco Bell, Wendy’s, Donkin Donuts, etc. Jednym słowem niezależnie od tego, co kto lubi – głodny chodzić nie będzie.

Polecić mogę Wam dwa dobre, a zarazem niedrogie miejsca – jedno to Rincón Típico, w którym można zjeść smaczne i pożywne tradycyjne śniadanie. Placki kukurydziane robione są na miejscu, przy wejściu do lokalu. Miejsce niemała, ściany ozdobione starymi kalendarzami, otwarte od rana. Nie ma tu menu i nikt nie mówi po angielsku, ale wydając 20 GTQ wyszedłem całkiem najedzony 🙂

Drugie miejsce to Taqueria Doña Lupita, czyli fast-food w stylu meksykańskim. Do wyboru nachos, tacos, quesadilla, burrito i tak dalej, w wersji vege lub z kurczakiem, wołowiną bądź chorizo. Ceny 20-40 GTQ, przy czym za 40 GTQ dostaniemy wielkie burrito z dodatkowym serem, które trudno jest zjeść całe. Każde danie możemy ubogacić dodatkami – jest cebula, jakieś coś zielone pietruszkowate, różne sosy od łagodnego do ostrego oraz oczywiście guacamole.

Orientacyjne ceny noclegów w Antigua Guatemala

Booking.com

Leave your Comments

two × 3 =