Lata.my - podróże małe i duże

Gwatemala – Panajachel

Powrót
WPISZ I KLIKNIJ ENTER
Ostatnio dodane
Polak Węgier dwa bratanki – Dwa dni w Budapeszcie
Przeżyj swoją Dolce Vitę – Plan zwiedzania Rzymu
Stambuł, New Delhi i himalajski trekking na granicy z Nepalem – Loty z Warszawy do dystryktu Darjeeling tylko 1782 PLN!
LAST MINUTE: Tydzień na Cyprze – Loty z Poznania, samochód i noclegi blisko plaży tylko 754 PLN!
Tydzień na Cykladach – Loty z Katowic, prom na Wyspę Andros i noclegi tylko 1011 PLN (925 PLN z WDC)!
Chiński Nowy Rok i Walentynki w azjatyckim słońcu – Loty z Warszawy do Singapuru najlepszymi liniami świata tylko 1714 PLN!
Wakacyjny city-break w Madrycie – Loty z Warszawy i trzy noclegi tylko 403 PLN (330 PLN z WDC)
Zimowe szaleństwo w Gruzji – Loty z Wrocławia na tydzień za 198 PLN (112 PLN z WDC)
Sylwester we Lwowie – loty z Gdańska i noclegi za 405 PLN (319 PLN z WDC)

Panajachel

Panajachel to największa miejscowość nad jeziorem i główny punkt przesiadkowy dla podróżnych z Guatemala City i Antigua. Z uwagi na stan dróg prowadzących większości do miejscowości nad jeziorem, wygodniej i szybciej jest dojechać do Panajachel i kontynuować podróż lanchą. Oczywiście trzeba mieć na względzie, że lanche kursują mniej więcej do zmroku (po 19:00 może być ciężko złapać transport). Z tego powodu właśnie my wybraliśmy transfer z Antigua aż do San Pedro de Atacama, mimo że w ten sposób można spędzić w drodze minimum godzinę dłużej.

W miasteczku nie brakuje restauracji z najróżniejszą kuchnią – początkowo miałem wrażenie że łatwiej tutaj znaleźć pizzę lub burgera, niż danie z kuchni gwatemalskiej. Na szczęście gdy pochodzimy chwilę ulicami, znajdziemy i normalny targ, i jedzenie na ulicy, jak również comedor, (jadłodajnię, np. Comedor Abi przy Calle Principal naprzeciwko Hotelu Rosita). pełny zadowolonych lokalsów. Oprócz turystyki, powód jest prosty – w Panajachel osiedliło się wielu ex-patów. Jak sądzę, duża część knajp jest ich własnością. Ex-patów widać też na ulicach, głównie w wieku 50+.

Główna ulica, czyli Calle Santander, to w zależności od podejścia albo koszmar albo raj dla turysty. Na przestrzeni kilkuset metrów znajdują się knajpy i stragany z pamiątkami. Z uwagi na brak sezonu, sprzedających było dużo a potencjalnych kupujących jak na lekarstwo, byliśmy więc nagabywani przez niemal każdego sprzedawcę i właściciela baru/restauracji.

Jedna z handlarek była tak bardzo zmotywowana, aby sprzedać nam narzuty na stół/łóżko, że opowiedziała nam fascynującą historię jak to miesiąc zajmuje jej tkanie każdej z nich. Wystartowała od ceny 500 GTQ za sztukę i zaraz zrobiła super promocję: 700 GTQ za dwie. Nie zrozumiała chyba mojego komentarza, że nie potrzebuje ich wszystkich, poza tym nie jestem Amerykanem i taki budżet mam na tydzień. Odparła, że Amerykanom sprzedaje dwie sztuki za 1000 GTQ i że naprawdę to dobra okazja. Podziękowałem i zacząłem odchodzić, aż nagle cena szybko zaczęła spadać. 300 quetzales, mister, fine local handicraft. 250 quetzales, mister, one month of making. 200 quetzales, mister, perfect gift for your mother and sister. Skomplementowałem chęci i smykałkę do biznesu, zaznaczając że nie mam co z taką rzeczą zrobić ani jak jej wziąć do domu. 100 quetzales, mister, best price. Dziękuję, postoję 🙂

Będąc w Panajachel, przy okazji ogarnęliśmy transfer shuttlem do Antigua na dzień następny. Agencje są na każdym niemal kroku i trzeba przyznać, że obsługę turystów mają opanowaną niemal do perfekcji. Wszyscy sprzedają te same transfery, za które płacimy w agencji otrzymując voucher, który dajemy kierowcy. Przejazd po krótkich negocjacjach kosztował ok. 80 GTQ.

Droga powrotna z Panajachel do San Juan to najdłuższy kurs lanchą – i najdroższy, 25 GTQ. Zostaliśmy odstawieni bezpośrednio na przystań hotelu, co było bardzo miłym dodatkiem na koniec.

Orientacyjne ceny noclegów w Panajachel

Booking.com

Leave your Comments

12 − 11 =