Zapraszamy do zapoznania się z relacją z wyprawy do Gwatemali, która odbyła się na przełomie sierpnia i września 2017 roku. Niedobór urlopu sprawił, że podróż do Ameryki Środkowej była bardzo krótka – trwała zaledwie sześć nocy. Nawet w stosunkowo niewielkim kraju jakim jest Gwatemala, nie da się w tak krótkim czasie zobaczyć wszystkiego. Główna atrakcja kraju, kompleks piramid w Tikal, wypadła z planu – podróż autobusem z Guatemala City trwa cały dzień lub całą noc, a samolot kosztuje ok. 150 EUR w obie strony.
Sześć nocy zostało podzielonych na pół, trzy nad jeziorem Atitlán i trzy w Antigua. Długość pobytu wymusiła też podróżowanie shuttlami, co jest relatywnie drogie ale pozwala przemieszczać się relatywnie szybko i całkiem pewnie.
Podróż z Polski odbyła się liniami LOT (z Krakowa do Warszawy), KLM (z Warszawy do Amsterdamu) oraz Aeromexico (Amsterdam – Mexico City – Cuatemala City).

Podstawowe informacje
Wylądowałem, co teraz?
Z lotniska zdecydowana większość turystów udaje się albo do Guatemala City, albo od razu do Antigua Guatemala lub nad Jezioro Atitlán.
Do miasta dostać się łatwo – albo taksówką, albo chicken busem którego przystanek znajdziemy idąc w prawo po wyjściu z terminala przylotów.
Do Antigua Guatemala najszybciej dostaniemy się shuttle vanem – przed terminalem przylotów nowo przybyłych szybko zaczepiają kierowcy shuttli. Przejazd trwa ok 60 minut i kosztuje 10 USD. Można płacić dolarami albo quetzalami.
Nad Jezioro Atitlán niestety nie da się dojechać bezpośrednio, trzeba się przesiąść w Antigua – wszystko załatwia się bardzo szybko i prosto z kierowcami shuttle vanów na lotnisku – łączony przejazd kosztuje 25 USD. Czas jego trwania jest uzależniony od pogody i sytuacji na drodze – dojazd do San Juan la Laguna zajmuje ok. 4-5 godzin, pomimo że do pokonania jest jedynie ok. 120 km.
Południowo-zachodnia Gwatemala to teren głównie górzysty. Stolica, Guatemala City, znajduje się na wysokości 1500mnpm, Antigua na 1582mnpm, a lustro wody jeziora Atitlán na 1563mnpm. Droga wije się niemiłosiernie, na szczęście jest dwupasmową “autostradą” – jeździ po niej bardzo dużo TIRów, autobusów i innych dużych pojazdów.
Jak się potem okazało, za podróże shuttlami zazwyczaj opłaca się płacić właśnie w dolarach. Ten sam kurs z Antigua na lotnisko w drodze powrotnej kosztował mnie 80 GTQ, podczas gdy 10 USD jest warte było wtedy 72 GTQ.

Pieniądze
Walutą Gwatemali jest quetzal (nazwa pochodzi z mitologii prekolumbijskiej – oznacza ptaka czczonego jako symbol piękna i umiłowania wolności).
1 GTQ to ok. 50 gr
1 USD to ok 7.6 GTQ
Aby uniknąć dodatkowych kosztów związanych z przewalutowaniami i wypłatami quetzali z bankomatów, warto wziąć ze sobą USD w gotówce. Kursy w kantorach na lotnisku słabe, można otrzymać ok. 6.5-7 GTQ za dolara, podczas gdy bankach kursy są dużo korzystniejsze i tam najlepiej wymieniać waluty.
W większych sklepach typu supermarkety można płacić dolarami, obowiązujący kurs jest widoczny, a resztę otrzymujemy w quetzalach. Banknoty bardzo ładne, niskie nominały także polimerowe. Monety spotkać można rzadziej, są różnego wieku i jakości.
Pogoda
Byliśmy tam na przełomie sierpnia i września, zatem formalnie w trakcie pory deszczowej. Znajdując się na wysokości 1500 mnpm w otoczeniu gór i wulkanów, których wysokość dochodzi przekracza 3500 mnpm (wulkan Atitlán ma 3535m), pogoda niestety jest dość zmienna, na szczęście większość dni przebiegała wg następującego wzorca: rano bardzo pogodnie, do południa niemal bezchmurnie, wczesnym popołudniem wiatr przynosi chmury z zachodu i południowego-zachodu, popołudniu niemal codziennie mżawka i lekki deszcz, czasami chwilowo przechodzący w dość mocny opad. Podczas pobytu w Antigua dwukrotnie przeszła burza. Wieczorem loteria, raz leje, raz nie, czasem pokropi. W nocy zdarzyła się raz duża, lecz krótka ulewa nad jeziorem. W Antigua dni przebiegały wg wyżej wspomnianego scenariusza, ale padało znacznie mniej. Temperatury w ciągu dnia 23-27 stopni w zależności od stopnia zachmurzenia i ilości słońca. Wieczory całkiem ciepłe, a w nocy 18-20 stopni. Prognozy z aplikacji w telefonie średnio się zgadzały (Google, Accu, yr.no, etc.) i prawie zawsze groziły gorszą pogodą niż rzeczywiście była.
Jak się poruszać po Gwatemali?
W kraju występują tuktuki, chicken busy (stare amerykańskie school busy oraz wszelkie wariacje na ich temat w każdym możliwym stanie), autobusy różnej maści od dezeli po nówki z wygodami, oraz shuttle busy. Po jeziorze Atitlán pływają lanche.
Lancha działa jak tramwaj wodny pływając wzdłuż brzegu od wioski do wioski. W zależności od odległości przy wysiadaniu płacimy od 10 GTQ (wioska obok) do 25 GTQ (kurs przez całe jezioro). Załoga to zwykle dwie osoby, kapitan i kierownik od cumowania oraz inkasowania pieniędzy. Potocznie nie używa się także wieloczłonowych nazw miejscowości, więc na pytanie dokąd chcemy się dostać wystarczy powiedzieć np. Pedro, Juan albo Pana (skrót od Panajachel).



Lancha była moim ulubionym środkiem transportu, pewnie dlatego że w Polsce transport wodny jest bardzo mało popularny.











